Chińska nowa belka, a może używana tylna belka?

Jednym z uroków francuskich samochodów takich jak Peugeot, Citroen czy Renault jest posiadanie tylnej belki skrętnej. Konstrukcja posiada wiele wad i zalet, a niektóre wady są i również zaletami. Tylna belka zużywa się najczęściej po przejechaniu 70 000 – 100 000 km. Na przekór popularności tylna belka Peugeot 206 zużywa się jeszcze szybciej. Zdarzają się modele, które miały przejechane 15 000 km i miały beleczkę do wymiany. No cóż, zużycie belki jest procesem, z którym należy się liczyć przy zakupie francuskich aut, szczególnie w naszym kraju gdzie drogi jakie są każdy widzi lub czuje jadąc.

Możemy oczywiście starać się by żywotność była jak najdłuższa i nie przewozić ciężkich materiałów, wybierać dobre drogi (czyli max 1 rok) i nie jeździć podczas deszczu. Ale chyba nie po to mamy auto by się ograniczać?

Tylna belka prędzej czy później da o sobie znać i stajemy na rozdrożu co należy z tym faktem zrobić. Możemy oczywiście zbagatelizować ten stan rzeczy i jeździć dalej. Jednak należy pamiętać, że belka to element zawieszenia – bezpośrednio wpływa na bezpieczeństwo jazdy. Chyba nikt nie chciałby żeby mu się auto rozkraczyło w trakcie np. wyprzedzania na styk.

Jeżeli szukasz skutecznej naprawy to zapraszamy do najlepszego warsztatu: tylna belka Peugeot 206

Pierwsza myśl jaka może nam przyjść to by wymienić całą belkę na nową. Pomysł w zderzeniu z rzeczywistością (4tys-6tys zł za belkę) okazuje się nieopłacalny – no chyba, że mamy dużo pieniążków, których nam nie szkoda 😉

Umiarkowaną popularnością cieszą się dwie formy poradzenia sobie z tym problemem:

  • zakup nowej chińskiej belki
  • zakup używanej belki na szrocie

No cóż obydwie te formy mają tę samą zaletę: koszt. I tę samą wadę: koszt 😉

Dlaczego? Bo płacimy dwa razy.

Wszystkie nowe nieoryginalne (nie od koncernu PSA) belki są produkowane w Chinach i nie ma co tu się oszukiwać, że są ze Szwajcarii czy innego kraju –  z tego kraju jest ich dystrybutor. A jak to chińskie – mocno niepewne – o czym się dowiedział (choć już wiedział) nasz cały kraj przy okazji budowy autostrady A2.
Chińskie belki produkowane są z niskiej jakości podzespołów. Nawet poprzecznica, która w normalnym aucie (nawet przy zużytych elementach belki) jest prosta i sztywna to w belkach chińskich się odkształca! W normalnych belkach tak się dzieje, ale po wypadku. Nie ma mowy by przewozić taką belką coś cięższego. Jest to inwestycja nieopłacalna a wcale nie taka tania – 600 zł do 1 500 zł. Przeważnie za tę kwotę kupujemy sobie 3 miesięcy do 6 miesięcy spokoju, chyba że trafimy w dziurę to i po tygodniu belka może się wygiąć tak, że nawet regeneracja tu nie pomoże.

Zakup używanej belki na szrocie jest chyba jeszcze gorszym pomysłem, choć może kusić ceną 100-400zł to należy zadać sobie pytanie: ile razy wygrałem w dużego lotka? Jeśli ani razu to pewnie w dobrą belkę też nie trafimy, bo szansa jest podobna.
Niestety, ale z doświadczenia warsztatów można powiedzieć, że kierowcy czasem po tygodniu, czasem po kilku miesiącach znowu szukają pomocy z tym problemem. Kupowanie kota w worku to zły pomysł, szczególnie w tym przypadku, bo skąd szrot ma te części? Przecież nie z zadbanego francuza, którym jeździła emerytka w Niemczech po zakupy do sklepu 50m 2 razy w tygodniu. Takie belki pochodzą albo z bardzo starych aut, albo powypadkowych. Jedno i drugie nie powinno napawać zbytnim optymizmem w kwestii upolowania atrakcyjnej belki.

Wyboru więc wielkiego nie ma. Należy poddać belkę regeneracji. Jest to proces odnowy, wymiany zużytych elementów. Po regeneracji belka jest w stanie ponownie przejechać 70 000 do 100 000 km. Więcej o regeneracji belek w kolejnym wpisie.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Citroen, Peugeot, Renault i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *